niedziela, 1 listopada 2020
Październikowe przygody
czwartek, 29 października 2020
Październik ....
A u nas.....
Starszak - nauka zdalna decyzją premiera. Starszy jakoś daje radę choć system staje na głowie i się zawiesza.
Młodszy - nauka zdalna. T od początku tygodnia w domu bo zakatarzony. Poza tym jego wychowawczyni od wczoraj ma potwierdzony Covid. Ale prowadzi lekcje z klasą, na szczęście czuje się na siłach. W szkole zajęcia zawieszone do 2.11.
W związku z informacjami ze szkoły Młodszego ograniczamy wychodzenie z domu do minimum. Choć oficjalnej kwarantanny nie mamy.
Trzymajcie się ciepło.
wtorek, 20 października 2020
Kiedy...
Kiedy Starszak, po raz nie wiem który, zapomina o zeszycie, książce, ćwiczeniach, potrzebnych do odrabiania pracy domowej i musi jechać po nie do szkoły.....
Kiedy Młodszy po zajęciach judo (kończą się około 18.00) gada zamiast się przebierać, a ja czekam i czekam na niego na przed szkołą.....
Kiedy Mąż doprowadza mnie do szału, tym że przychodzi do mnie ze wszystkim, co dotyczy dzieci lub domu i notorycznie o czymś zapomina....
Wtedy w głowie pozostaje mi tylko - oddychaj. oddychaj, oddychaj i nic nie mów. Przynajmniej do czasu aż się uspokoisz. Bo powiesz coś, czego potem będziesz żałować.
Czasem mam ochotę wyjechać, najlepiej na bezludną wyspę.....
czwartek, 1 października 2020
Wrzesień
Miałam nadzieję, że zdołam dodać chociaż jeden wpis we wrześniu.
Niestety przeliczyłam się nieco z możliwościami czasowymi :))
Wrzesień był tak intensywny, że mam wrażenie, jakby od końca wakacji minęły 3 miesiące a nie 30 dni.
Zatem po kolei, oto co się u Nas działo przez te 30 dni.
Pierwszy września nie był specjalnie pogodny, ale na szczęście nie padało. Rozpoczęcie roku T zostało zorganizowane rano na sali gimnastycznej. Poszło dość sprawnie. Poznaliśmy wychowawczynię, wypełniliśmy deklarację obiadową, świetlicową i odebraliśmy część wyprawki.
Potem rozpoczęcie roku A, na szczęście trochę później. Też na sali gimnastycznej, też odebraliśmy podręczniki. Przy okazji A miał pierwsze samodzielne wyjście z kolegami. Wrócił do domu punktualnie. A potem laba i świętowanie początku roku pizzą i lodami.
Pierwszy tydzień to układanie i opracowywanie planu tygodniowego dla obu chłopców, wybór zajęć dodatkowych.
Trafiła się nam fajna i konkretna wychowawczyni, z naprawdę dobrym podejściem do dzieci i bystrym, uważnym spojrzeniem na klasę. Dla nas to ważne, bo Młodszy ma trochę pod górkę z pisaniem, jeszcze łatwo się męczy i zniechęca.
poniedziałek, 10 sierpnia 2020
Mazury
Na Mazury........
Tam gdzie słońce, czysta choć niewielka plaża, woda czysta i ciepła (jestem piecuchem i lubię ciepłą wodę), jezioro do pływania rowerem wodnym, kajakiem lub jak ktoś potrafi łódką.
Gdzie oprócz wodnych rozrywek jest plac zabaw częściowo w cieniu, boisko do siatkówki, ogromny, zielony teren do biegania, jazdy na rowerze, czy gry w piłkę nożną.
Jest takie miejsce bliska Węgorzewa.
Dziś już połowa naszego leniuchowania.
Obiecuję zdjęcia, ale dopiero po powrocie do domu
Wypoczywajcie :))









